„Przepraszam, że zawracam głowę”. „Przepraszam, ale dzisiaj nie dam rady”. „Przepraszam, że się rozpłakałam”.
Czasami to słowo pojawia się, zanim zdążymy zastanowić się, za co właściwie przepraszamy. Nikogo nie obraziliśmy. Nie złamaliśmy obietnicy. Po prostu czegoś potrzebujemy, czujemy inaczej albo nie możemy spełnić czyjegoś oczekiwania.
Przeprosiny są ważne, kiedy bierzemy odpowiedzialność za krzywdę. Problem zaczyna się wtedy, gdy używamy ich niemal za każdym razem, kiedy pokazujemy własne potrzeby.
Możesz traktować innych z szacunkiem i jednocześnie pozwalać sobie na odmowę, odpoczynek czy odmienne zdanie.
Słowo „nigdy” warto więc rozumieć rozsądnie: poniższe rzeczy same w sobie nie wymagają przeprosin. Znaczenie ma również to, jak postępujesz wobec innych i czy dotrzymujesz swoich zobowiązań.
1. Za to, że mówisz „nie”
Nie możesz pożyczyć pieniędzy. Nie chcesz przyjąć kolejnego zadania. Wolisz spędzić wieczór w domu, choć ktoś liczył na twoją obecność.
Odmowa może sprawić drugiej osobie przykrość. To jednak nie oznacza automatycznie, że robisz coś złego.
Nie musisz wymyślać wymówek ani przedstawiać całej historii swojego zmęczenia, żeby ktoś uznał twoją decyzję za wystarczająco uzasadnioną. Czasami wystarczy: „Dziękuję, ale tym razem nie przyjdę” albo „Nie mogę się tego podjąć”.
Jeżeli wcześniej coś obiecałeś, warto uprzedzić o zmianie i wziąć odpowiedzialność za wynikające z niej trudności. Sama możliwość powiedzenia „nie” pozostaje jednak ważną częścią każdej relacji.
Masz prawo decydować, na co przeznaczasz swój czas, pieniądze i siły.
2. Za swoje emocje
Możesz poczuć smutek podczas spotkania, na którym wszyscy dobrze się bawią. Możesz rozczarować się czyimś zachowaniem. Możesz odczuwać złość, nawet jeśli innym wydaje się, że sprawa jest błaha.
Samo uczucie nie jest przewinieniem.
Odpowiadasz za to, co pod jego wpływem robisz. Złość nie usprawiedliwia obrażania, a rozczarowanie nie daje prawa do karania kogoś. Można przeprosić za krzywdzące słowa i jednocześnie uznać, że emocja, która im towarzyszyła, wymaga uwagi.
Zamiast mówić: „Przepraszam, że jestem taka wrażliwa”, możesz powiedzieć: „To mnie poruszyło. Potrzebuję chwili”.
Nie musisz najpierw przestać czuć, żeby zasługiwać na spokojną rozmowę.
3. Za potrzebę odpoczynku
Zawsze znajdzie się coś do zrobienia. Kolejna wiadomość, porządek w szafie, zaległy telefon, sprawa, którą można załatwić jeszcze dzisiaj.
Jeżeli czekasz z odpoczynkiem, aż wszystko będzie skończone, łatwo odkładać go bez końca.
Masz prawo usiąść, wyłączyć powiadomienia i pobyć przez chwilę bez zajęcia. Nie musisz doprowadzać się do skrajnego zmęczenia, żeby uznać przerwę za uzasadnioną.
Oczywiście wspólne obowiązki wymagają ustaleń. Warto powiedzieć, czego potrzebujesz, i zadbać, by twój odpoczynek nie oznaczał ciągłego przeciążenia drugiej osoby. Tak samo ważne jest jednak to, żeby w tych ustaleniach znalazło się miejsce dla ciebie.
Odpoczynek może być zwykłą częścią dnia. Nie trzeba za każdym razem na niego zasługiwać.
4. Za to, że masz inne zdanie
Przy rodzinnym stole wszyscy przytakują, a ty widzisz sprawę inaczej. W pracy ktoś proponuje rozwiązanie, do którego masz zastrzeżenia. Partner chce czegoś, co tobie nie odpowiada.
Możesz się odezwać.
Nie musisz zaczynać od pomniejszania siebie: „Pewnie się nie znam” albo „Przepraszam, że się wtrącam”. Możesz spokojnie powiedzieć: „Ja patrzę na to inaczej” i wyjaśnić dlaczego.
Szacunek wymaga wysłuchania drugiej strony i gotowości do skorygowania własnej opinii. Nie wymaga zgody na wszystko.
Różnica zdań nie musi być odrzuceniem człowieka. W dobrej rozmowie jest miejsce na to, żeby się nie zgodzić i nadal traktować siebie życzliwie.
5. Za proszenie o pomoc
Czasem najtrudniejsze jest wysłanie jednej wiadomości: „Czy możesz mi pomóc?”.
Zanim ją napiszesz, zastanawiasz się, czy nie będziesz ciężarem. Może ktoś ma ważniejsze sprawy. Może powinieneś poradzić sobie sam. Może twój problem wydaje się zbyt mały.
Masz jednak prawo zapytać. Druga osoba ma prawo odpowiedzieć zgodnie ze swoimi możliwościami.
Prośba o pomoc nie odbiera ci samodzielności. Pozwala uczciwie powiedzieć, gdzie kończą się twoje aktualne siły, czas albo wiedza.
Zamiast przepraszać za samą potrzebę wsparcia, możesz podziękować za otrzymaną pomoc: „Dziękuję, że mnie wysłuchałeś” albo „Dużo mi to ułatwiło”.
Nie musisz robić wszystkiego sam, żeby być osobą, na której można polegać.
6. Za chronienie swojej prywatności
Nie chcesz opowiadać o zarobkach, rozstaniu, zdrowiu czy planach dotyczących dzieci. Ktoś jednak dopytuje, a ty czujesz, że wypada odpowiedzieć.
Bliskość nie oznacza obowiązku udostępniania każdej części swojego życia.
Możesz powiedzieć: „Wolę zachować to dla siebie” albo „Nie chcę teraz o tym rozmawiać”. Bez tłumaczenia się, dlaczego ten temat jest dla ciebie osobisty.
Warto przy tym odróżniać prywatność od ukrywania informacji, które wpływają na wspólne decyzje i zobowiązania. Czym innym jest odmowa rozmowy o zarobkach przy rodzinnym stole, a czym innym zatajenie wspólnego długu przed partnerem.
Masz prawo wyznaczać granice własnej otwartości. Sama ciekawość drugiej osoby nie zobowiązuje cię do odpowiedzi.
7. Za zmianę zdania lub życiowego kierunku
Kiedyś chciałeś tej pracy, tego miejsca zamieszkania, takiego sposobu życia. Dzisiaj widzisz, że twoje potrzeby są inne.
To nie musi oznaczać, że wcześniej udawałeś albo nie wiedziałeś, czego chcesz. Mogłeś podjąć szczerą decyzję na podstawie tego, co wtedy wiedziałeś.
Masz prawo zmieniać plany. Uczciwość polega na tym, żeby mówić o tym osobom, których te zmiany dotyczą, i uwzględniać podjęte zobowiązania.
Nie każda zmiana będzie łatwa. Nie wszyscy ją zrozumieją. Warto jednak odróżniać odpowiedzialność za jej konsekwencje od poczucia winy za sam fakt, że chcesz żyć inaczej.
Nie musisz przez całe życie realizować planu tylko dlatego, że kiedyś wypowiedziałeś go na głos.
8. Za swoje sukcesy i radość
Opowiadasz o czymś dobrym i od razu dodajesz: „To nic wielkiego”. Ktoś cię chwali, więc szybko wyliczasz własne błędy. Udało ci się osiągnąć coś ważnego, ale obawiasz się, że okazana duma zostanie odebrana jako przechwalanie.
Możesz cieszyć się z tego, na co pracowałeś.
Przyjęcie komplementu nie wymaga umniejszania sobie. Wystarczy „dziękuję”. Możesz też powiedzieć: „Jestem z siebie zadowolony, dużo mnie to kosztowało”.
Wrażliwość na sytuację innych pozostaje ważna. Warto dobierać moment i sposób dzielenia się dobrą wiadomością. Nie oznacza to jednak obowiązku ukrywania własnej radości.
Twój sukces nie odbiera innym wartości. Nie musisz czynić go mniejszym, żeby zasługiwać na ich sympatię.
Zanim przeprosisz, zapytaj siebie: za co?
Czy kogoś zraniłeś? Złamałeś ustalenie? Zachowałeś się nieuczciwie? Wtedy szczere przeprosiny mają znaczenie.
A może po prostu potrzebujesz przerwy, nie zgadzasz się na propozycję albo mówisz o czymś, co jest dla ciebie ważne?
Czasami zamiast „przepraszam” wystarczy jasne zdanie: „Dzisiaj nie mogę”, „Potrzebuję pomocy”, „Mam inne zdanie”. Wypowiedziane spokojnie, bez atakowania i bez umniejszania sobie.
Możesz być dobrym, troskliwym człowiekiem i czasem kogoś rozczarować. Nie musisz przepraszać za każdą sytuację, w której bierzesz pod uwagę również siebie.
Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️

