Książki Psychologia

George Orwell pokazał, jak można odebrać człowiekowi własne zdanie. Wszystko zaczyna się od słów

Na początku masz tylko zadać mniej pytań. Nie komplikować. Nie czepiać się szczegółów. Przecież wszyscy wiedzą, jak jest.

Później dowiadujesz się, że twoje wątpliwości świadczą o niewiedzy, sprzeciw o niewdzięczności, a samodzielna ocena sytuacji oznacza, że dałeś się komuś zmanipulować. Z czasem, zanim coś powiesz, zaczynasz sprawdzać, czy wolno tak pomyśleć.

George Orwell opisywał świat, w którym władza chciała kontrolować nie tylko zachowanie człowieka, ale również jego rozumienie rzeczywistości. Słowa odgrywały w tym ogromną rolę. Mogły pomagać dostrzegać prawdę, lecz mogły też ją zasłaniać.

Bo można pozostawić człowiekowi możliwość mówienia, a jednocześnie narzucić mu język, w którym coraz trudniej wyrazić sprzeciw.

Orwell pisał przede wszystkim o polityce, propagandzie i totalitaryzmie. Przywołane dalej codzienne sytuacje są współczesnymi analogiami, które pomagają przyjrzeć się jego ostrzeżeniom.

1. Najpierw zmienia się nazwę tego, co się wydarzyło

Wyobraź sobie zebranie, na którym przełożony publicznie wyśmiewa pracownika. Kiedy ktoś zwraca uwagę, że to było poniżające, słyszy, że szef po prostu „stawia wysokie wymagania”.

Wymagania można przecież uznać za coś dobrego. Człowiek, który się im sprzeciwia, zaczyna wyglądać na kogoś, kto nie chce pracować nad sobą. Rozmowa oddala się od tego, co rzeczywiście zaszło.

Podobnie bywa, gdy wyzwiska zostają nazwane szczerością, kontrolowanie drugiej osoby troską, a wymuszanie posłuszeństwa dbaniem o porządek.

W eseju „Polityka i język angielski” Orwell analizował, jak eufemizmy i niejasne sformułowania pozwalają opisywać brutalne działania w sposób, który zaciera ich rzeczywisty charakter.

Sama łagodna nazwa nie zmienia wydarzenia. Może jednak sprawić, że trudniej będzie o nim uczciwie rozmawiać.

Dlatego warto pytać: co konkretnie zrobiono, komu i z jakim skutkiem?

W przywołanej sytuacji pracownik został wyśmiany przy innych. Od tego faktu powinna zacząć się rozmowa, niezależnie od tego, jak przełożony nazwie swoje zachowanie.

2. Potem zawęża się wybór dostępnych odpowiedzi

W „Roku 1984” nowomowa jest projektowana tak, aby ograniczać możliwość wyrażania myśli sprzecznych z ideologią Partii. Słownik ma się kurczyć, a nie rozwijać. Znikają znaczenia, które pozwalałyby swobodnie opisywać świat i kwestionować obowiązujący porządek.

To literacka wizja politycznej kontroli, nie dowód, że usunięcie słowa automatycznie usuwa człowiekowi myśl. Pokazuje jednak niepokojącą ambicję: ustalić z góry, jakie rozróżnienia w ogóle będzie można robić.

W codziennych rozmowach można zauważyć prostszy zabieg: ktoś przedstawia tylko dwie dopuszczalne odpowiedzi.

Albo jesteś z nami, albo przeciwko nam. Albo zgadzasz się z każdą decyzją, albo jesteś nielojalny. Albo przyjmujesz cudzą wersję wydarzeń, albo szukasz problemów.

A przecież można być komuś bliskim i nie zgadzać się z jego zachowaniem. Można popierać pewien pomysł, dostrzegając jego słabości. Można potrzebować więcej informacji, zanim zajmie się stanowisko.

Własne zdanie potrzebuje miejsca także na odpowiedź: „To bardziej skomplikowane”.

Kiedy ktoś odbiera ci taką możliwość, warto zastanowić się, czy naprawdę chce poznać twoją opinię.

3. Etykieta zaczyna zastępować rozmowę

Zadajesz pytanie, a w odpowiedzi słyszysz, jakim jesteś człowiekiem.

Nie zostaje wyjaśnione, dlaczego podjęto daną decyzję. Zamiast tego dowiadujesz się, że jesteś trudny, naiwny albo roszczeniowy.

W takiej sytuacji łatwo porzucić pierwotny temat i zacząć bronić siebie. Udowadniać, że nie jesteś egoistą. Tłumaczyć, że masz dobre intencje. Przekonywać, że zależy ci na innych.

Pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Nie każda ostra ocena jest przemyślaną manipulacją. Ludzie mówią niesprawiedliwe rzeczy także w złości lub bez namysłu. Znaczenie ma jednak to, czy taki sposób rozmowy powraca: za każdym razem, gdy pojawia się niewygodny temat, osoba pytająca staje się problemem.

Warto wtedy wrócić do konkretu: „Możemy porozmawiać o moim zachowaniu, ale najpierw odpowiedzmy na pytanie, które zadałem”.

Nie trzeba przyjmować każdej etykiety jako trafnego opisu siebie.

4. Gotowe zdania wykonują za nas część myślenia

Orwell zwracał uwagę na niebezpieczeństwo bezrefleksyjnego używania utartych sformułowań. Gdy człowiek składa wypowiedź z gotowych zwrotów, może coraz mniej uwagi poświęcać temu, co właściwie chce powiedzieć.

Znamy to z rozmów, w których odpowiedź pojawia się jeszcze przed zastanowieniem.

„Tak już jest”.

„Wszyscy są tacy sami”.

„Kiedyś przynajmniej ludzie mieli zasady”.

Każde z tych zdań może zamknąć temat, zanim przyjrzymy się konkretnej sytuacji. Kogo obejmuje słowo „wszyscy”? O jakich zasadach mówimy? Czy rzeczywiście niczego nie można zmienić?

Gotowe zdanie daje wygodę. Nie trzeba dopowiadać szczegółów ani mierzyć się z wyjątkami. Można też poczuć wspólnotę z ludźmi, którzy mówią dokładnie to samo.

Problem pojawia się wtedy, gdy potrafimy powtórzyć ocenę, ale nie umiemy wyjaśnić, na czym ją opieramy.

Dobrze czasem zatrzymać własne słowa i zapytać: skąd właściwie to wiem?

To pytanie warto zadawać również wtedy, gdy wypowiedź brzmi rozsądnie i potwierdza nasze przekonania.

5. Przeszłość musi pasować do dzisiejszej opowieści

W „Roku 1984” Winston Smith pracuje przy zmienianiu dawnych publikacji, aby zgadzały się z aktualną wersją wydarzeń narzucaną przez Partię. Dokumenty przestają być niezależnym punktem odniesienia. Mają potwierdzać to, co władza chce głosić teraz.

W życiu codziennym różnice pamięci są normalne. Dwie osoby mogą szczerze inaczej zapamiętać rozmowę. Nie każda niezgodność oznacza celowe wprowadzanie w błąd.

Niepokojąca staje się sytuacja, w której jedna strona zawsze rezerwuje dla siebie prawo do ustalania faktów, a każde świadectwo przeczące jej wersji zostaje odrzucone bez sprawdzenia.

Wczorajsze ustalenie nagle okazuje się czymś, czego „nikt nie obiecywał”. Jednoznaczna wypowiedź zostaje przedstawiona jako żart. Po pokazaniu wiadomości rozmowa przenosi się na to, że nie wypada przechowywać takich rzeczy.

Dlatego przy ważnych sprawach dobrze mieć możliwość spokojnego powrotu do ustaleń. Przeczytać wiadomość w całości. Sprawdzić datę. Oddzielić zapisane słowa od późniejszych interpretacji.

Uczciwa rozmowa powinna dopuszczać sprawdzanie wersji obu stron.

6. Z czasem człowiek zaczyna pilnować się sam

W eseju „The Prevention of Literature” Orwell pisał o zagrożeniach dla swobody myślenia i twórczości, związanych między innymi z naciskiem na podporządkowanie się obowiązującym przekonaniom. Presja może sprawiać, że autor rezygnuje z intelektualnej uczciwości na rzecz tego, co wypada napisać.

W codzienności podobny dylemat pojawia się przy stole, w pracy albo w grupie znajomych.

Masz wątpliwość, ale przewidujesz reakcję. Ktoś przewróci oczami. Ktoś zażartuje twoim kosztem. Rozmowa zamieni się w zbiorowe przekonywanie cię, że nie masz prawa tak myśleć.

Więc milczysz.

Czasem milczenie jest rozsądną decyzją. Nie każda sytuacja jest bezpieczna i nie każdy spór zasługuje na twój czas. Warto jednak zauważyć różnicę między świadomym wyborem, żeby nie zabierać głosu, a poczuciem, że samo posiadanie odmiennej opinii jest czymś niewłaściwym.

Nie musisz uczestniczyć w każdej dyskusji. Dobrze mieć jednak choć takie relacje, w których możesz powiedzieć: „Widzę to inaczej” i nadal być traktowany z szacunkiem.

Jak zachować własne zdanie?

Lektura Orwella zachęca do uważności wobec języka. Można zacząć od kilku prostych nawyków: prosić o konkrety, sprawdzać źródła, odróżniać opis wydarzenia od jego oceny.

Jeśli ktoś mówi, że „wszyscy wiedzą”, zapytaj, na czym opiera swoje twierdzenie. Jeśli pojawia się wielkie hasło, spróbuj ustalić, jakie działania się za nim kryją. Jeśli sam używasz mocnej etykiety, sprawdź, czy umiesz wskazać zachowanie, które ją uzasadnia.

Własne zdanie nie wymaga uporu. Można je zmienić, kiedy pojawią się dobre argumenty albo nowe fakty. Przyznanie komuś racji bywa właśnie dowodem samodzielności, szczególnie gdy otoczenie oczekuje od nas czegoś przeciwnego.

Warto zachować również prawo do niewiedzy. Zdanie „Jeszcze nie wiem” pozwala dać sobie czas, zamiast natychmiast przyjmować gotową odpowiedź.

Zanim powtórzysz cudzą ocenę, sprawdź, czy potrafisz opowiedzieć własnymi słowami, dlaczego ją podzielasz.

Być może właśnie w tej krótkiej przerwie zaczyna się miejsce na twoje zdanie.

–

Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️

Cisza leczy duszę – miękka ze skrzydełkami

Źródła

  • George Orwell, „Rok 1984” (1949), w szczególności dodatek „Zasady nowomowy”. Tekst dodatku w języku angielskim — źródło omówienia celów nowomowy.
  • The Orwell Foundation, „Nineteen Eighty-Four” — opis powieści i pracy Winstona Smitha przy dostosowywaniu dawnych publikacji do wersji Partii.
  • George Orwell, „Politics and the English Language” (1946), The Orwell Foundation — esej o nieprecyzyjnym języku, eufemizmach i bezrefleksyjnym używaniu gotowych zwrotów.
  • George Orwell, „The Prevention of Literature” (1946), The Orwell Foundation — esej o wolności intelektualnej, prawdzie i presji podporządkowania się obowiązującym poglądom.

 

Marcel Adamas

Pisze od 2012 roku. Prowadzi Przemyślenia.pl i jest autorem książki „Cisza leczy duszę”. W swoich tekstach porusza tematy emocji, relacji i codziennych spraw, które zostają w głowie na dłużej. Szuka słów na to, co wielu z nas czuje, ale o czym nie zawsze łatwo mówić.