Psychologia

Te 5 drobnych zachowań wiele mówi o charakterze człowieka. Mało kto zwraca na nie uwagę

Nie zapytał, czy oddasz mu pieniądze za kawę. Za to przy innych trzy razy wspomniał, że cię na nią zaprosił. Ktoś inny pomógł ci załatwić trudną sprawę i nigdy więcej do tego nie wrócił. Niby drobiazg, ale po obu spotkaniach zostało zupełnie inne wrażenie.

Kiedy poznajemy człowieka, słuchamy tego, co mówi o sobie. Czy jest uczciwy, czy ceni przyjaźń, czy można na nim polegać. Z czasem mamy okazję zobaczyć, jak te deklaracje wyglądają w zwyczajnym życiu. Często przy okazji spraw tak małych, że łatwo je przeoczyć.

Pojedyncze zachowanie nie wystarczy, żeby kogoś ocenić. Każdemu zdarza się gorszy dzień, roztargnienie albo niezręczna reakcja. Znacznie więcej mówi to, co człowiek robi regularnie — zwłaszcza wtedy, gdy niewiele go to kosztuje i nikt nie patrzy mu na ręce.

1. Zauważa pomyłkę także wtedy, gdy na niej korzysta

Kasjer wydaje za dużo reszty. Kelner nie dolicza jednej pozycji do rachunku. Znajomy przez pomyłkę przelewa większą kwotę, niż powinien.

W takich sytuacjach łatwo powiedzieć sobie: „To przecież nie mój błąd”. Można schować pieniądze i uznać sprawę za zamkniętą. Można też zwrócić uwagę na pomyłkę, choć nikt się o nią nie upomina.

Nie chodzi o wysokość kwoty. Czasem to zaledwie kilka złotych. Ważniejsze jest to, czy ktoś uważa uczciwość za potrzebną również wtedy, gdy sam musi przez nią zrezygnować z korzyści.

Podobnie bywa w pracy. Szef chwali niewłaściwą osobę za dobry pomysł, a ona może przyjąć pochwałę albo powiedzieć: „To akurat zasługa Ani”.

Warto zauważyć, czy człowiek prostuje pomyłki równie chętnie, kiedy są na jego korzyść, jak wtedy, gdy na nich traci. Taka konsekwencja daje więcej powodów do zaufania niż samo zapewnienie: „Ja zawsze gram fair”.

2. Pamięta o osobie, której przerwano

Przy stole kilka osób rozmawia jednocześnie. Ktoś zaczyna opowiadać, ale po chwili bardziej przebojowy rozmówca przejmuje głos. Temat się zmienia i właściwie nikt nie zauważa, że poprzednia historia urwała się w połowie.

Wtedy jedna osoba zwraca się do tej, której przerwano: „Mówiłaś, że byłaś na tej rozmowie o pracę. Jak poszło?”.

To krótka chwila. Nie wymaga wielkiego gestu ani szczególnej odwagi. Pokazuje jednak, że ktoś dostrzega ludzi również wtedy, gdy nie domagają się uwagi.

Podobną uważność widać, kiedy ktoś wyjaśnia nowej osobie, o czym rozmawia grupa, albo pyta o zdanie człowieka, który od dłuższego czasu milczy — bez naciskania, żeby koniecznie się odezwał.

Nie każdy od razu wychwytuje takie sytuacje. Ale jeśli ktoś regularnie robi miejsce dla innych, warto to docenić. Przy takiej osobie nie trzeba walczyć o każdą możliwość zabrania głosu.

3. Załatwia małe sprawy, zamiast zostawiać je komuś innemu

Odnosi pożyczoną rzecz. Wyrzuca opakowanie, które przed chwilą rozpakował. Jeśli wypije ostatnią kawę we wspólnej kuchni, pamięta, żeby dopisać ją do zakupów.

Każda z tych czynności wydaje się zbyt błaha, żeby mówić o charakterze. Dopiero kiedy żyje się lub pracuje z kimś na co dzień, widać, ile znaczą.

Za zdaniem „ktoś to zrobi” zwykle stoi konkretna osoba. To ona zbiera pozostawione kubki, upomina się o zwrot ładowarki albo odkrywa, że kolejny raz zabrakło czegoś, czego wszyscy używają.

Nie chodzi o idealny porządek. Ludzie mają różne przyzwyczajenia, możliwości i podział obowiązków. Istotna jest gotowość do zauważenia własnego udziału: „Korzystałem z tego, więc też za to odpowiadam”.

Drobna odpowiedzialność potrafi bardzo ułatwić wspólne życie. Dzięki niej jedna osoba nie musi stale pamiętać, przypominać i poprawiać po pozostałych.

4. Potrafi przyznać się do małego błędu bez szukania winnego

Pomylił godzinę spotkania. Zapomniał przekazać wiadomość. Źle zrozumiał instrukcję i przez to trzeba coś poprawić.

Może powiedzieć: „Przepraszam, pomyliłem się. Zaraz to sprawdzę”. Może też zacząć tłumaczyć, że ktoś napisał niejasno, telefon nie przypomniał, a ty przecież mogłeś jeszcze zadzwonić.

W obu przypadkach problem bywa niewielki. Różnica polega na tym, ile dodatkowego zamieszania powstaje wokół niego.

Osoba, która potrafi uznać własny błąd, ułatwia dojście do rozwiązania. Nie musisz przekonywać jej przez pół godziny, że wydarzyło się coś, co oboje widzieliście. Możecie zająć się tym, co dalej.

Oczywiście wyjaśnienie okoliczności nie musi oznaczać wymówki. Czasem naprawdę zawiodła komunikacja. Warto jednak zwrócić uwagę, czy w opowieściach danej osoby znajduje się miejsce na proste: „To moja część odpowiedzialności”.

Zaufanie buduje również świadomość, że gdy coś pójdzie nie tak, będzie można o tym uczciwie porozmawiać.

5. Nie wykorzystuje cudzej niezręczności, żeby zabłysnąć

Ktoś przekręca słowo, nie rozumie żartu albo zadaje pytanie, na które inni znają odpowiedź. W takiej chwili bardzo łatwo zdobyć uwagę jednym złośliwym komentarzem.

Niektórzy od razu korzystają z okazji. Powtarzają pomyłkę, patrzą porozumiewawczo na pozostałych, wracają do niej przy kolejnych spotkaniach. Przecież „to tylko żarty”.

Inni odpowiadają zwyczajnie, dyskretnie poprawiają albo pozwalają rozmowie potoczyć się dalej. Nie robią z czyjegoś zawstydzenia wydarzenia wieczoru.

Wspólny śmiech może zbliżać. Dużo zależy jednak od tego, czy osoba, której dotyczy żart, też dobrze się bawi. I co dzieje się, gdy mówi, że już wystarczy.

Warto przyjrzeć się temu szczególnie wtedy, gdy niezręczność spotyka kogoś nowego, mniej pewnego siebie lub stojącego niżej w zawodowej hierarchii. Sposób, w jaki ktoś traktuje człowieka w chwili jego zakłopotania, może wiele powiedzieć o jego takcie i życzliwości.

Charakter poznaje się z czasem

Żaden z tych drobiazgów nie jest niezawodnym testem. Człowiek może czegoś nie zauważyć, zapomnieć albo powiedzieć nieprzemyślany żart. Znaczenie ma też to, czy po zwróceniu uwagi potrafi przeprosić i coś zmienić.

Dlatego warto obserwować powtarzające się zachowania. Czy czyjaś uczciwość zależy od tego, kto patrzy? Czy uważność pojawia się tylko wobec wybranych osób? Czy odpowiedzialność kończy się tam, gdzie trzeba zrobić coś niewygodnego?

Z czasem właśnie z takich zwyczajnych sytuacji powstaje nasze zaufanie. Pożyczamy komuś coś bez obawy, że trzeba będzie się upominać. Przyznajemy się, że czegoś nie wiemy. Opowiadamy historię, mając pewność, że ktoś pozwoli nam ją skończyć.

I coraz lepiej wiemy, z kim mamy do czynienia.

–

Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️

Cisza leczy duszę – miękka ze skrzydełkami

 

Marcel Adamas

Pisze od 2012 roku. Prowadzi Przemyślenia.pl i jest autorem książki „Cisza leczy duszę”. W swoich tekstach porusza tematy emocji, relacji i codziennych spraw, które zostają w głowie na dłużej. Szuka słów na to, co wielu z nas czuje, ale o czym nie zawsze łatwo mówić.