Relacje

To, jak zachowuje się po kłótni, mówi wiele. 5 oznak, że masz obok wartościowego mężczyznę

Kłótnia już się skończyła, ale ty wciąż odtwarzasz w głowie ostatnie zdania. On jest w drugim pokoju. Zastanawiasz się, czy przyjdzie, czy znowu to ty będziesz musiała zacząć rozmowę. Najchętniej przytuliłabyś się do niego, a jednocześnie nadal jesteś zła.

W takich chwilach trudno od razu znaleźć odpowiednie słowa. Czasem potrzeba ciszy, spaceru albo nocy, żeby spojrzeć na sytuację spokojniej. Sama potrzeba odpoczynku od rozmowy nie świadczy o obojętności. Ważne jest jednak to, co następuje później.

Czy wracacie do sprawy? Czy oboje możecie powiedzieć, co was zabolało? Czy po pogodzeniu coś rzeczywiście się zmienia?

Zachowanie po kłótni pokazuje, czy partner potrafi zadbać o waszą relację również wtedy, gdy sam jest rozczarowany, urażony lub zły. Oto pięć oznak, które warto zauważyć.

1. Jeśli potrzebuje przerwy, nie zostawia cię w niepewności

Mówi: „Jestem teraz za bardzo zdenerwowany. Potrzebuję chwili, wróćmy do tego wieczorem”. Wychodzi na spacer albo zajmuje się czymś w drugim pokoju. Później rzeczywiście wraca do rozmowy.

To ważna różnica między uspokojeniem emocji a sytuacją, w której przez kolejne dni nie wiesz, czy w ogóle możesz się do niego odezwać.

Nie musi rozwiązywać wszystkiego natychmiast. Ty też możesz potrzebować czasu. Próba dokończenia trudnej rozmowy za wszelką cenę bywa męcząca i prowadzi do kolejnych niepotrzebnych słów.

Warto jednak, żeby przerwa miała zrozumiały sens i żebyście oboje wiedzieli, co dalej. Jeśli umówiony moment okazuje się zbyt wczesny, można to powiedzieć i ustalić inny.

Możesz dać mu przestrzeń, nie zastanawiając się przy tym, czy cisza potrwa godzinę, czy do chwili, aż przeprosisz za wszystko.

2. Potrafi przeprosić za coś konkretnego

„Nie powinienem był powiedzieć tego przy dziecku”.

„Przerwałem ci i nawet nie dałem ci wyjaśnić”.

„To, co powiedziałem o twojej pracy, było niesprawiedliwe”.

Takie słowa pokazują, że zastanowił się nad własnym zachowaniem. Wie, za co przeprasza, i nie przerzuca od razu całej odpowiedzialności na ciebie.

Po zdaniu „Przepraszam, ale sama mnie sprowokowałaś” trudno poczuć, że ktoś rzeczywiście uznał swój błąd. Zwłaszcza jeśli każda próba rozmowy o jego słowach kończy się wyliczaniem twoich przewinień.

Wartościowy partner może powiedzieć, że coś go zraniło, a jednocześnie wziąć odpowiedzialność za swoją reakcję. Jedno nie wyklucza drugiego. Możecie oboje mieć powody do żalu i oboje potrzebować przeprosin.

Ważne również, żeby nie oczekiwał natychmiastowego wybaczenia. Czasem usłyszenie „przepraszam” przynosi ulgę, ale przykrość nie znika od razu.

Dobre przeprosiny zostawiają ci miejsce na własną reakcję. Nie są żądaniem, żebyś już przestała o sprawie mówić.

3. Chce zrozumieć, co cię zabolało

Wracacie do rozmowy, a on pyta: „Co było dla ciebie w tym najgorsze?”. Daje ci odpowiedzieć, nawet jeśli nie wszystko jest dla niego łatwe do usłyszenia.

Być może myślał, że pokłóciliście się o niepozmywane naczynia. Dopiero teraz słyszy, że od tygodni czujesz się pozostawiona ze wszystkimi obowiązkami. Albo dowiaduje się, że najbardziej zabolał cię jego śmiech, kiedy próbowałaś powiedzieć coś poważnego.

Nie musi od razu zgadzać się z każdą twoją oceną. Ma prawo pamiętać sytuację inaczej i przedstawić własną perspektywę. Ważne, żeby chciał poznać twoją, zamiast jedynie czekać na moment, w którym będzie mógł ją podważyć.

Ty również potrzebujesz wysłuchać tego, co on przeżył. Rozmowa staje się wtedy szansą na zrozumienie, dlaczego zwyczajna sytuacja wywołała aż tyle emocji.

Jeśli po kłótni wiesz o jego potrzebach więcej, a on lepiej rozumie twoje, macie z czego budować porozumienie.

4. Mimo złości nadal traktuje cię z szacunkiem

Nie zawsze ma ochotę od razu się przytulać. Może mówić mniej, potrzebować dystansu albo nadal być wyraźnie zdenerwowany. Jednocześnie nie wyśmiewa cię, nie poniża i nie opowiada przy innych o twoich słabościach.

Jeśli wcześniej ustaliliście, że odbierze dziecko, robi to. Jeśli trzeba załatwić wspólną sprawę, potrafi się z tobą porozumieć. Kłótnia nie oznacza, że nagle wszystkie zobowiązania przestają obowiązywać.

Nie próbuje też zdobywać przewagi przez wciąganie dzieci lub znajomych w wasz konflikt. Może potrzebować rozmowy z kimś zaufanym, ale czym innym jest szukanie wsparcia, a czym innym publiczne zawstydzanie partnerki.

W codziennym życiu szacunek po sprzeczce często wygląda bardzo zwyczajnie. Jak spokojna odpowiedź na pytanie. Jak dotrzymanie ustalenia. Jak powstrzymanie komentarza, o którym wiadomo, że tylko sprawi ból.

Możecie być na siebie źli i nadal pamiętać, że po drugiej stronie jest bliska osoba.

5. Po pogodzeniu widać choćby małą zmianę

Ustaliliście, że będzie informował, jeśli wróci później – i następnym razem wysyła wiadomość. Powiedziałaś, że żarty na określony temat cię ranią – więc przestaje je powtarzać. Porozmawialiście o obowiązkach – i po kilku dniach nie musisz od początku przypominać mu o wszystkim.

Nie chodzi o bezbłędność. Zmiana przyzwyczajeń wymaga czasu, a niektóre nieporozumienia będą wracać. Ważne, czy widzisz wysiłek i czy ustalenia mają jakiekolwiek przełożenie na waszą codzienność.

Kwiaty, ciepła wiadomość albo wspólny wieczór mogą być miłym sposobem na zbliżenie się po sprzeczce. Jeśli jednak po każdym pojednaniu wraca dokładnie to samo zachowanie, sam gest nie rozwiązuje problemu.

Warto docenić mężczyznę, który pamięta rozmowę również wtedy, gdy atmosfera jest już dobra. Nie czeka, aż znowu rozpłaczesz się albo stracisz cierpliwość.

Najwięcej znaczą przeprosiny, za którymi z czasem idzie inne zachowanie.

Nie chodzi o to, żebyście nigdy się nie kłócili

Jedna dobra reakcja nie opisuje całego związku, podobnie jak jedna niezręczna próba pogodzenia nie przekreśla człowieka. Spójrz na to, co powtarza się między wami: czy po konflikcie wraca poczucie bezpieczeństwa, czy możesz mówić szczerze i czy oboje bierzecie odpowiedzialność za swoje zachowanie.

Te same zasady dotyczą również ciebie. On także potrzebuje zostać wysłuchany, mieć prawo do przerwy i usłyszeć przeprosiny, kiedy zostanie zraniony.

Nie warto przy tym mylić zwykłej sprzeczki z groźbami, zastraszaniem czy przemocą. Czułość po takich zdarzeniach nie sprawia, że można je zlekceważyć.

W dobrej relacji pogodzenie nie zawsze wygląda filmowo. Czasem siadasz obok niego przy kuchennym stole i słyszysz: „Przemyślałem to, co powiedziałaś”. Rozmawiacie jeszcze chwilę. Nadal nie zgadzacie się we wszystkim, ale tym razem udaje wam się ustalić, co zrobicie inaczej.

I przy następnej trudnej sytuacji zauważasz, że on naprawdę o tym pamiętał.

–

Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️

Cisza leczy duszę – miękka ze skrzydełkami

 

Marcel Adamas

Pisze od 2012 roku. Prowadzi Przemyślenia.pl i jest autorem książki „Cisza leczy duszę”. W swoich tekstach porusza tematy emocji, relacji i codziennych spraw, które zostają w głowie na dłużej. Szuka słów na to, co wielu z nas czuje, ale o czym nie zawsze łatwo mówić.