Psychologia

Ukryta depresja – jak ją rozpoznać? Zachowują się pozornie normalnie, ale wewnętrznie doświadczają silnego cierpienia

Rano wstają do pracy, odpisują na wiadomości, robią zakupy. Na spotkaniu potrafią opowiedzieć żart i zapytać innych, jak minął im weekend. Patrząc z boku, trudno zauważyć, że coś jest nie tak. Nie widać przecież, ile wysiłku kosztuje ich zwyczajny dzień ani co czują, kiedy wracają do domu.

Depresji nie da się wykluczyć na podstawie uśmiechu, zadbanego wyglądu czy wykonywania obowiązków. To, co widzą inni, jest tylko fragmentem czyjegoś życia.

Co właściwie oznacza „ukryta depresja”?

„Ukryta depresja” jest potocznym określeniem, a nie osobną diagnozą medyczną. Używa się go, opisując sytuację, w której cierpienie osoby z depresją pozostaje mało widoczne dla otoczenia.

Nie należy też automatycznie utożsamiać go z depresją maskowaną — tym określeniem opisuje się zwykle obraz, w którym na pierwszy plan wysuwają się dolegliwości fizyczne lub inne objawy przesłaniające problemy z nastrojem.

Depresja może przebiegać różnie. Nie każda osoba doświadcza wszystkich objawów i nie u każdego najbardziej widoczny jest smutek. Mogą pojawiać się również pustka, rozdrażnienie, utrata zainteresowań i trudności z koncentracją. Rozpoznanie wymaga oceny specjalisty, a nie dopasowania człowieka do internetowej listy.

Nadal wykonują obowiązki, ale coraz więcej ich to kosztuje

Ktoś przychodzi punktualnie do pracy, jednak przez długi czas zbiera siły, żeby wstać z łóżka. Przygotowuje obiad, ale później nie ma już energii na rozmowę. Odpisuje na wiadomość dopiero po kilku godzinach, choć wcześniej robił to bez zastanowienia.

Takie sytuacje same w sobie nie świadczą o depresji. Warto jednak zwrócić uwagę na utrzymującą się zmianę względem wcześniejszego funkcjonowania. Ważne jest nie tylko to, czy człowiek wykonuje zadania, ale również jak się przy tym czuje.

To, co wcześniej cieszyło, staje się obojętne

Jednym z istotnych objawów depresji jest ograniczenie zainteresowania lub przyjemności z aktywności, które dawniej były ważne. Ulubiona muzyka przestaje poruszać, spotkanie z przyjaciółmi nie daje oczekiwanej radości, a hobby pozostaje nietknięte.

Nie zawsze pada wtedy zdanie: „Jest mi smutno”. Czasem bliższe prawdy jest: „Właściwie nic mnie nie cieszy”. Jeśli takiemu zobojętnieniu towarzyszą inne utrzymujące się objawy, warto poszukać pomocy.

Zmieniają się sen, apetyt i zdolność skupienia

Niepokojącym sygnałem może być trudność z zasypianiem, zbyt wczesne budzenie się albo spanie znacznie dłużej niż zwykle. Część osób traci apetyt, inne zaczynają jeść więcej. Pojawiają się problemy z pamięcią, podejmowaniem decyzji i koncentracją.

W codziennym życiu może to wyglądać niepozornie: wielokrotne czytanie tego samego maila, zapominanie o prostych sprawach, odkładanie drobnych decyzji. Objawy te nie są charakterystyczne wyłącznie dla depresji, dlatego wymagają spojrzenia na całą sytuację.

Ciało również może sygnalizować problem

Depresji mogą towarzyszyć bóle głowy, dolegliwości trawienne i inne objawy fizyczne. Nie oznacza to jednak, że ból można z góry uznać za skutek emocji.

Nowe lub utrzymujące się dolegliwości należy skonsultować z lekarzem. Podobne objawy mogą mieć inne przyczyny, między innymi choroby tarczycy czy działanie leków. Nie wolno pomijać diagnostyki tylko dlatego, że ktoś przeżywa trudny okres.

Kiedy warto zgłosić się po pomoc?

Szczególną uwagę powinny zwrócić obniżony nastrój lub utrata zainteresowań utrzymujące się przez większość dnia, niemal codziennie, przez co najmniej dwa tygodnie, zwłaszcza gdy towarzyszą im inne objawy i cierpienie.

Dwa tygodnie nie są jednak terminem, do którego trzeba czekać. Jeśli stan szybko się pogarsza albo codzienność staje się trudna do udźwignięcia, warto szukać wsparcia wcześniej. Depresję można skutecznie leczyć; pomoc obejmuje między innymi psychoterapię i, zależnie od potrzeb, leki.

Pierwszym krokiem może być rozmowa z lekarzem rodzinnym lub psychiatrą. W Polsce do psychiatry w ramach NFZ nie potrzeba skierowania. Na wizytę warto przygotować informacje o śnie, apetycie, nastroju i czasie trwania trudności.

Jak pomóc komuś, kto mówi, że wszystko jest w porządku?

Zamiast przekonywać: „Przecież masz dobre życie”, można powiedzieć: „Zauważyłem, że ostatnio jest ci trudniej. Chcesz o tym porozmawiać?”. Pomocne bywa spokojne wysłuchanie i konkretna propozycja: wspólne poszukanie specjalisty, towarzyszenie w drodze na wizytę czy przejęcie części obowiązków.

Jeżeli ktoś mówi o zamiarze odebrania sobie życia lub istnieje bezpośrednie zagrożenie, potrzebna jest natychmiastowa pomoc — należy zadzwonić pod numer 112 i, jeśli jest to bezpieczne, pozostać przy tej osobie.

Nie trzeba czekać, aż cierpienie stanie się widoczne dla wszystkich. Człowiek, który nadal pracuje, uśmiecha się i troszczy o bliskich, także może potrzebować leczenia i wsparcia.

–

Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️

Cisza leczy duszę – miękka ze skrzydełkami

 

Marcel Adamas

Pisze od 2012 roku. Prowadzi Przemyślenia.pl i jest autorem książki „Cisza leczy duszę”. W swoich tekstach porusza tematy emocji, relacji i codziennych spraw, które zostają w głowie na dłużej. Szuka słów na to, co wielu z nas czuje, ale o czym nie zawsze łatwo mówić.