Psychologia

Psychologowie wskazują: 4 sygnały, po których można rozpoznać złego człowieka

Czy istnieje zachowanie, po którym można od razu stwierdzić, że ktoś jest złym człowiekiem? Psychologia podchodzi do tego znacznie ostrożniej. Nie ma diagnozy „złego człowieka”, a pojedynczy błąd, wybuch złości czy egoistyczna decyzja nie opisują całego charakteru.

Badacze mówią jednak o cechach i powtarzających się zachowaniach związanych z manipulacją, wykorzystywaniem innych, brakiem empatii oraz niewielkim poczuciem winy. Szczególnie niepokojące jest ich połączenie: człowiek świadomie krzywdzi, odnosi z tego korzyść, nie okazuje szczerej skruchy i z czasem powtarza ten sam schemat.

Nie chodzi więc o kogoś, kto popełnił błąd i próbuje go naprawić. Warto przyglądać się osobie, dla której cudzy ból staje się nieważny, jeśli stoi na drodze do jej celu.

1. Traktuje ludzi jak narzędzia do osiągania własnych celów

Taki człowiek nie buduje relacji wyłącznie po to, aby być blisko. Często ocenia ludzi przez pryzmat tego, co mogą mu dać: pieniądze, uwagę, kontakty, informacje, prestiż albo poczucie przewagi.

Potrafi być czarujący, kiedy czegoś potrzebuje. Uważnie słucha, dopasowuje się do rozmówcy i mówi dokładnie to, co pozwoli mu zdobyć zaufanie. Gdy osiągnie cel, jego zainteresowanie może nagle osłabnąć. Osoba, którą wcześniej nazywał wyjątkową, staje się niepotrzebna albo zaczyna przeszkadzać.

Manipulacja nie zawsze przybiera postać otwartej groźby. Może polegać na kłamstwie, ukrywaniu ważnych informacji, wywoływaniu poczucia winy lub składaniu obietnic bez zamiaru ich dotrzymania. Każdemu rozmówcy przedstawiana jest nieco inna wersja wydarzeń — taka, która w danym momencie przyniesie największą korzyść.

Niepokojące nie jest samo pragnienie odniesienia sukcesu. Problem pojawia się wtedy, gdy inni ludzie przestają być traktowani jak osoby posiadające własne potrzeby i granice, a stają się jedynie środkami do celu.

2. Rozumie cudze emocje, ale nie przejmuje się cudzym bólem

Brak empatii nie zawsze oznacza, że ktoś nie potrafi rozpoznać smutku, strachu czy słabości. Niektóre osoby bardzo dobrze odczytują emocje innych. Wiedzą, czego ktoś się boi, na czym mu zależy i jakie słowa najmocniej go dotkną. Problem polega na tym, że wykorzystują tę wiedzę zamiast odpowiedzieć troską.

Psychologowie rozróżniają między innymi empatię poznawczą — rozumienie stanu drugiego człowieka — oraz emocjonalną, czyli zdolność współodczuwania. Ktoś może więc trafnie zauważyć twoją słabość, a jednocześnie nie odczuwać wewnętrznego oporu przed jej wykorzystaniem.

W codziennym życiu widać to w lekceważeniu uczuć. Gdy mówi mu się, że kogoś zranił, nie zatrzymuje się nad bólem tej osoby. Bardziej interesuje go to, czy poniesie konsekwencje. Może powiedzieć: „Przesadzasz”, „Sam jesteś sobie winien” albo „Trzeba było nie być takim naiwnym”.

Człowiek nie musi rozumieć każdej emocjonalnej reakcji, aby traktować ją poważnie. Alarmująca jest dopiero stała obojętność na krzywdę — zwłaszcza gdy okazanie odrobiny troski wymagałoby rezygnacji z własnej wygody lub przewagi.

3. Nie odczuwa szczerej skruchy i zawsze znajduje usprawiedliwienie

Każdy może zranić drugą osobę. O charakterze często więcej mówi jednak to, co dzieje się później. Czy człowiek potrafi zobaczyć skutki swojego zachowania, przyznać się do winy i spróbować naprawić sytuację?

Osoba o destrukcyjnym sposobie działania najczęściej chroni własny obraz za wszelką cenę. Zaprzecza, zmienia temat, atakuje rozmówcę albo przedstawia siebie jako prawdziwą ofiarę. Zamiast powiedzieć: „Zrobiłem źle”, przekonuje: „Nie miałem wyboru”, „Każdy na moim miejscu zrobiłby to samo” albo „To ty mnie do tego doprowadziłeś”.

Jeśli pojawiają się przeprosiny, bywają narzędziem do uniknięcia konsekwencji. Padają właściwe słowa, ale nie towarzyszy im zmiana zachowania. Po pewnym czasie ten sam schemat wraca, a osoba ponownie oczekuje wybaczenia.

Szczera skrucha nie polega na nieustannym karaniu samego siebie. Jest gotowością do uznania krzywdy i wzięcia odpowiedzialności. Jej brak sprawia, że nic nie zatrzymuje człowieka przed ponownym zrobieniem tego samego.

4. Poniża słabszych albo czerpie satysfakcję z ich cierpienia

Jednym z najmocniejszych sygnałów jest sposób, w jaki człowiek traktuje osoby, od których niczego nie potrzebuje i które nie mogą mu się przeciwstawić. Może być uprzejmy wobec przełożonego, a jednocześnie pogardliwy wobec pracownika obsługi. Może zachowywać cierpliwość przy osobach wpływowych, a wyładowywać złość na dzieciach, starszych, zwierzętach lub zależnych od niego pracownikach.

Szczególnie niepokojące jest nie tylko zadawanie cierpienia, lecz również widoczna satysfakcja z cudzego upokorzenia. Taka osoba prowokuje, ośmiesza i naciska na najbardziej bolesne punkty, a później uważnie obserwuje reakcję. Cudzy wstyd lub bezradność daje jej poczucie siły.

Badania nad tak zwanym codziennym sadyzmem opisują skłonność do czerpania przyjemności z zadawania bólu lub obserwowania cierpienia. Nie oznacza to, że każdy niemiły żart świadczy o takiej cesze. Alarmujący jest powtarzający się wzorzec celowego ranienia, brak zahamowań oraz chęć kontynuowania, mimo że druga osoba wyraźnie cierpi.

To właśnie zachowanie wobec słabszych często pokazuje charakter wyraźniej niż uprzejmość okazywana komuś, od kogo zależy pozycja lub korzyść.

Najważniejszy jest nie pojedynczy sygnał, lecz cały schemat

Człowiek może czasami zachować się chłodno, skłamać ze strachu, nieumiejętnie przeprosić albo powiedzieć coś okrutnego w silnych emocjach. Nie czyni go to automatycznie „złym”. Ludzie są skomplikowani, a na ich zachowanie wpływają doświadczenia, stres, niedojrzałość i wiele innych czynników.

Warto jednak zachować ostrożność, gdy cztery elementy zaczynają układać się w stały wzór: ktoś świadomie wyrządza krzywdę, dzięki niej coś zyskuje, nie odczuwa odpowiedzialności i po pewnym czasie robi to ponownie.

Znaczenie ma również jego reakcja na granice. Czy po usłyszeniu „nie” zatrzymuje się, czy zaczyna naciskać i karać? Czy po zwróceniu uwagi próbuje zrozumieć, czy atakuje osobę, która odważyła się zabrać głos? Czy jego dobroć jest obecna także wtedy, gdy nikt nie patrzy i nie można na niej niczego zyskać?

Nie musisz stawiać komuś psychologicznej diagnozy, aby chronić siebie. Jeśli zachowanie regularnie cię rani, granice są ignorowane, a kolejne rozmowy nie przynoszą zmiany, masz prawo ograniczyć kontakt.

Dobry człowiek również popełnia błędy. Tym, co go odróżnia, nie jest bezbłędność, lecz sumienie: zdolność dostrzeżenia cudzego bólu, przyjęcia odpowiedzialności i podjęcia prawdziwej próby, aby więcej nie krzywdzić.

–

Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️

Cisza leczy duszę – miękka ze skrzydełkami

Źródła

Marcel Adamas

Pisze od 2012 roku. Prowadzi Przemyślenia.pl i jest autorem książki „Cisza leczy duszę”. W swoich tekstach porusza tematy emocji, relacji i codziennych spraw, które zostają w głowie na dłużej. Szuka słów na to, co wielu z nas czuje, ale o czym nie zawsze łatwo mówić.