Wystarczy jedno nieprzyjemne zdanie, żeby zepsuć nam cały wieczór. Wracamy do niego podczas kolacji, pod prysznicem, przed zaśnięciem. Człowiek, który je wypowiedział, być może już dawno o nim zapomniał. My nadal układamy odpowiedź.
Arthur Schopenhauer miałby na ten temat sporo do powiedzenia. Przekonywał, że oddajemy cudzym opiniom zbyt wielką władzę, od zewnętrznych sukcesów oczekujemy zbyt wiele, a własne życie często urządzamy tak, żeby dobrze wyglądało w oczach innych.
Nie był łagodnym obserwatorem. Jego sądy bywały przesadne, elitarne i niesprawiedliwe. Warto więc czytać go krytycznie. Jednak niektóre pytania, które stawiał, pozostają niewygodnie aktualne.
Poniższe refleksje są interpretacją wątków z jego rozważań o mądrości życia. Współczesne przykłady pomagają odnieść je do codzienności – nie są wypowiedziami filozofa.
1. Możesz poświęcić własne życie na zdobywanie cudzej aprobaty
Kupujesz coś, na co właściwie nie masz ochoty. Zgadzasz się na spotkanie, choć potrzebujesz odpoczynku. Nie zmieniasz pracy, ponieważ rodzina uważa ją za prestiżową. Przy każdej decyzji pojawia się ten sam cichy uczestnik rozmowy: „Co ludzie powiedzą?”.
Schopenhauer uważał, że nadmierna troska o cudzą opinię jest jednym z największych przeciwników naszego spokoju. Zauważał, jak wiele wysiłku wkładamy w zdobywanie pozycji i uznania, jakby to właśnie w głowach innych ludzi miało znajdować się nasze szczęście.
Dziś ta obserwacja pasuje choćby do wieczoru, podczas którego zamiast cieszyć się wyjazdem, sprawdzamy reakcje pod zdjęciem z wyjazdu.
Można urządzić życie tak, żeby budziło podziw, i samemu nie czuć się w nim dobrze. Najtrudniej przyznać to wtedy, kiedy inni właśnie gratulują nam sukcesu.
2. Nie każda potrzeba towarzystwa wynika z sympatii
Są spotkania, z których wracamy zmęczeni. Rozmowy, podczas których trzeba pilnować każdego słowa. Znajomości podtrzymywane głównie dlatego, że perspektywa pustego wieczoru wydaje się jeszcze gorsza.
Schopenhauer podejrzliwie patrzył na ludzką towarzyskość. Widział w niej również ucieczkę od samotności i trudności w przebywaniu z samym sobą. Posuwał się w tych ocenach bardzo daleko – nie ma powodu przyjmować jego niechęci do życia społecznego jako uniwersalnej prawdy.
Warto jednak zostawić sobie jedno pytanie: dlaczego właściwie chcę dzisiaj spotkać się właśnie z tym człowiekiem?
Bo dobrze mi w jego obecności? Bo interesuje mnie, co u niego słychać? A może dlatego, że nie chcę zostać sam ze swoimi myślami?
Potrzeba bliskości jest czymś naturalnym. Gorzej, kiedy ze strachu przed samotnością godzimy się na towarzystwo, w którym stale czujemy się źle.
3. Spełnienie kolejnego pragnienia nie gwarantuje trwałego zadowolenia
Jeszcze tylko większe mieszkanie. Jeszcze podwyżka. Jeszcze ten zakup, na który tak długo czekaliśmy.
Przez jakiś czas rzeczywiście jest lepiej. Potem nowość staje się codziennością. Zaczynamy dostrzegać kolejne braki, porównywać się z innymi, przesuwać granicę tego, co uznajemy za wystarczające.
W rozważaniach Schopenhauera człowiek pozostaje narażony zarówno na cierpienie związane z niezaspokojeniem, jak i na nudę pojawiającą się wtedy, gdy nic pilnego już go nie zajmuje. To część jego pesymistycznego obrazu życia.
Nie oznacza to, że marzenia są bez sensu. Warto jedynie uważać na obietnicę, którą sami sobie składamy: „Gdy to osiągnę, już wreszcie będę szczęśliwy”.
Żaden pojedynczy sukces nie musi udźwignąć całego naszego życia. Rozczarowanie bywa mniejsze, kiedy przestajemy tego od niego oczekiwać.
4. Pochwały mogą uzależniać twoje zadowolenie od cudzych reakcji
Ktoś docenił twoją pracę – od razu czujesz, że miała sens. Nikt nie skomentował – zaczynasz się zastanawiać, czy w ogóle było warto.
Schopenhauer rozróżniał przekonanie o własnej wartości od próżności, która potrzebuje uznania z zewnątrz. Zwracał uwagę, że człowiek może szukać w cudzym podziwie potwierdzenia, którego sam sobie nie potrafi dać.
Nietrudno rozpoznać ten mechanizm we współczesnej codzienności. Jednego dnia czujemy się kompetentni, ponieważ usłyszeliśmy komplement. Następnego niemal to samo zadanie wydaje się bezwartościowe, bo zostało przyjęte milczeniem.
Nie trzeba udawać, że uznanie nas nie cieszy. Problem pojawia się wtedy, gdy bez niego nie potrafimy już ocenić własnego wysiłku.
Czy nadal uznałbyś tę rzecz za dobrą, gdyby nikt jej nie zobaczył? Odpowiedź potrafi być niewygodna.
5. Można mieć coraz więcej i coraz mniej z tego korzystać
Nowy samochód, ale bez czasu na spokojny wyjazd. Większy dom, w którym domownicy niemal się nie spotykają. Wyższe dochody okupione ciągłą dostępnością i wiecznym napięciem.
Schopenhauer podkreślał znaczenie zdrowia oraz wewnętrznych zasobów człowieka. Ostrzegał przed poświęcaniem spokoju, czasu i niezależności dla majątku czy pozycji. Jednocześnie uznawał potrzebę zapewnienia sobie środków do życia – jego rozważań nie należy sprowadzać do pochwały biedy.
Pieniądze rozwiązują wiele rzeczywistych problemów. Dają bezpieczeństwo, możliwości i większą swobodę wyboru. Warto jednak sprawdzać, jaką cenę płacimy za kolejne „więcej”.
Bo łatwo zauważyć, że wzrosło saldo konta. Trudniej uchwycić moment, w którym przestaliśmy mieć siłę na rozmowę z dzieckiem albo zwykłą przyjemność z wolnego popołudnia.
6. Cudzy osąd może mówić niewiele o tobie, a mimo to kierować twoimi decyzjami
Ktoś widział cię przez godzinę i już wie, jaki jesteś. Usłyszał jedną historię i ma gotową opinię o twoim związku. Nie zna twoich możliwości ani obowiązków, ale bez wahania ocenia, co powinieneś zrobić.
Schopenhauer przypominał o omylności ludzkich sądów. Wskazywał, że cudzym opiniom często nadajemy znaczenie niewspółmierne do ich rzeczywistej wartości.
Nie każdą krytykę należy odrzucać. Czasem druga osoba dostrzega coś, czego sami nie chcemy zobaczyć. Można jednak zapytać: na jakiej wiedzy opiera swoją ocenę? Czy zna sytuację? Czy potrafi wskazać konkretne zachowanie, czy po prostu przykleja etykietę?
To, że ktoś wypowiada się z wielką pewnością, nie oznacza, że dobrze cię rozumie.
Nie musisz przebudowywać własnego życia pod każdą opinię wygłoszoną przy rodzinnym stole.
7. Jeśli nie wiesz, co cię naprawdę interesuje, wolny czas może cię rozczarować
Przez cały tydzień czekasz na sobotę. Kiedy wreszcie przychodzi, od rana przewijasz telefon. Trudno ci wybrać, co zrobić. Wieczorem masz poczucie, że dzień gdzieś zniknął.
Schopenhauer przywiązywał dużą wagę do życia wewnętrznego: zainteresowań, myślenia, obcowania ze sztuką. Uważał, że to, co człowiek wnosi w swoje doświadczenie, ma ogromne znaczenie dla tego, jak je przeżywa.
Nie chodzi o to, żeby każdą wolną chwilę zamieniać w obowiązkowy rozwój. Odpoczynek nie wymaga osiągnięć. Warto jednak mieć w życiu coś, do czego wracamy z własnej ciekawości, bez nagrody i bez publiczności.
Książkę. Ogród. Rysowanie. Spacer, podczas którego można się zatrzymać, zamiast mierzyć wynik.
Gorzka refleksja polega na tym, że nawet upragniona swoboda nie podpowie nam sama, czym chcemy ją wypełnić.
Czy trzeba zgadzać się ze Schopenhauerem?
Nie. Jego pogarda wobec części ludzi i skrajne oceny towarzyskości zasługują na sprzeciw. Samotność nie dowodzi wyższości, a potrzeba kontaktu nie świadczy o ubogim wnętrzu.
Można jednak potraktować jego pisma jako okazję do uczciwego przyjrzenia się własnym wyborom. Szczególnie tym, które podejmujemy automatycznie: dla świętego spokoju, dla uznania, z obawy przed oceną.
Najbardziej niewygodne w tych refleksjach jest to, że dotyczą także nas. Naszej próżności, naszych porównań i chwil, w których rezygnujemy z czegoś ważnego, żeby dobrze wypaść przed człowiekiem, na którego opinii właściwie nie powinno nam aż tak zależeć.
–
Drogi Czytelniku! Jeżeli ten tekst dał Ci chwilę refleksji, serdecznie zapraszam do sięgnięcia po moją książkę. Każdy zakup to nie tylko możliwość poznania kolejnych przemyśleń, ale również ogromne wsparcie dla mojej twórczości i dalszego tworzenia wartościowych treści. ❤️
Źródła
- Arthur Schopenhauer, „Aforyzmy o mądrości życia”, w zbiorze Parerga i paralipomena (1851). W szczególności rozważania o tym, czym człowiek jest, co posiada i jak jest postrzegany przez innych. Tekst w przekładzie angielskim — „The Wisdom of Life”, Project Gutenberg.
- Arthur Schopenhauer, „Counsels and Maxims” — dalsza część rozważań o mądrości życia, dotycząca m.in. samotności, relacji z ludźmi i zachowania niezależności. Przekład angielski T. Bailey Saunders. Pełny tekst — Project Gutenberg.
Przedstawione refleksje stanowią autorskie omówienie wybranych poglądów filozofa. Współczesne przykłady i sformułowania nie są dosłownymi cytatami z jego dzieł.

